Skręcenie kostki bocznej

Czy gips przy skręceniu stawu skokowego (kostki) to dobra droga?

 

Staw skokowy jest najczęściej uszkadzanym stawem w ciele człowieka. Co za tym idzie, metod leczenia jest bardzo wiele, ale najbardziej kontrowersyjnym jest zakładanie gipsu.

 

 Zazwyczaj dochodzi do zwichnięcia w stawie skokowym górnym w mechanizmie inwersyjnym. Znaczy to tyle, ze kostka ucieka nam do boku, a pozostała cześć stopy do środka. W takim mechanizmie występuje uszkodzenie więzadeł po bocznej stronie stopy. (najbardziej na uraz narażone jest więzadło skokowo-strzałkowe przednie oraz więzadło piętowo- strzałkowe).

Przy skręceniu ewersyjnym (czyli w drugą stronę) najbardziej narażone na urazy jest więzadło trójgraniaste, znajdujące się pod kostką przyśrodkową.

Przy poważnych urazach może dojść do pęknięcia kości strzałkowej, czyli złamanie kostki bocznej. Rzadziej piszczelowej.

 

Ważne jest, że przy delikatnych skręceniach, czyli takich gdzie noga nam ucieknie, nie ma krwiaka tylko jest bolesność i opuchlizna, dochodzi raczej do podrażnienia bądź naderwania niż do całkowitego uszkodzenia więzadła.

 

I teraz najważniejsze, czy gipsować?
Wszystko zależy od uszkodzenia; jeśli nie doszło do uszkodzeń kostnych to założenie na taki uraz gipsu jest niewłaściwe i może spowodować więcej szkody, niż pożytku.
Przy złamaniu kostnym jesteśmy zmuszeni unieruchomić odłam, aby zlał się z pozostałą częścią kości. Przy tym postępowaniu również dojdzie do niekorzystnego wpływu na funkcję stawu, ale priorytetem jest zrost kostny.
Co jeśli kości są całe a unieruchomimy staw w gipsie?
Wtedy dojdzie do niekorzystnych warunków regeneracji tkanek miękkich. Podrażnione i naciągnięte mięśnie zostaną ustabilizowane w niekorzystnym ustawieniu. Dodatkowo gips uniemożliwi im powrót do normalnej funkcji. Docelowo zmieni się mechanika stawu po zdjęciu gipsu i utrwalimy patologiczną funkcję tkanek miękkich. Wydłuży to powrót do zdrowia i często prowadzi do nawracającego skręcenia stawu.

 

Jak różnicować uszkodzenia w stawie skokowym?

Przy kostce wielkości piłki nożnej jest ciężko, ale jest to możliwe.

Jeśli chcemy sprawdzić funkcję więzadeł to rozciągamy dane więzadło osiowo oddalając jego oba końce od siebie. Jeśli ból występuje przy biernym rozciągnięciu to możemy podejrzewać uszkodzenie danego więzadła.

Sprawdzając funkcję mięśni robimy bierne rozciągnięcie danego mięśnia i prosimy o napięcie go wbrew oporowi. Jeśli ból występuje przy napięciu mięśnia to możemy podejrzewać jego uszkodzenie.

Bardzo cennym narzędziem diagnostycznym jest umiejętność palpacji. I tutaj oceniamy bolesność struktur, konsystencję, ruchomość oraz napięcie w ich rejonie.

 

Co z uszkodzeniami kostnymi?
Uszkodzenia kostne możemy w 100% potwierdzić/wykluczyć przy dobrze wykonanym zdjęciu RTG. Musimy mieć jednak na uwadze, że do takich przypadków dochodzi zdecydowanie rzadziej niż do uszkodzeń tkanek miękkich. Czyli wstępnie oceniamy stan więzadeł, mięśni oraz staramy się wypalpować lokalizację uszkodzeń. Jeśli nie mamy wątpliwości, co do uszkodzeń możemy wprowadzić procedury lecznicze.

 

Co w przypadku złamania kostnego?

Tylko wtedy powinniśmy się zdecydować na sztywną stabilizację gipsową.

 

Jak postępować w przypadku uszkodzeń tkanek mięśniowo-powięziowo-więzadłowych?
Sam ruch w warunkach odciążenia będzie już wpływał na poprawę cyrkulacji płynów w rejonie stawu, mobilizację tkanek miękkich oraz jego rekonwalescencję.
Możemy wprowadzić jeden z algorytmów leczenia MEAT lub POLICE, a najlepiej udać się do specjalisty w celu diagnostyki i ewentualnego leczenia. Polecam fizjoterapeutę lub osteopatę na pierwszy kontakt.

 

Co jest gorsze, założenie opatrunku gipsowego na zdrową kość czy pozostawienie stawu samemu sobie?
W mojej opinii lepiej nic nie robić z kostką niż ustabilizować ją w gipsie w ciemno. Oczywiście to zależy od wielkości uszkodzenia. Jeśli jest niewielkie to staw dojdzie do siebie w ciągu kilku dni. Przy dużym uszkodzeniu, jeśli ból narasta bądź pozostaje na stałym poziomie trzeba sprawdzić czy nie doszło do uszkodzenia kostnego.

 

Do kogo się udać i kiedy?

Jeśli mamy niewielki uraz, czyli doszło do „ucieknięcia” nogi, pojawił się niewielki i ból z lub bez opuchlizny to możemy udać się do fizjoterapeuty bądź wprowadzić procedurę MEAT lub POLICE. I obserwować!

Jeśli coś nas niepokoi, nie jesteśmy pewni czy staw się poprawia to idziemy do specjalisty.

Przy dużych urazach z bólem, opuchlizną, krwiakiem, niemożliwością obciążania nogi warto zrobić RTG i wtedy podjąć decyzję odnośnie leczenia.

 

Czasem nawet silne skręcenia powodują uszkodzenia tkanek miękkich bez naruszenia struktury kości. Widywałem również opatrunki gipsowe na błahe skręcenia. Kilkakrotnie usuwaliśmy gips, ponieważ przeszkadzał zamiast leczyć, a co najważniejsze nie było wskazań do jego założenia.

 

Jak gips trafia na nogę pacjenta bez złamania kości?

Taki opatrunek często jest zakładany na SOR, gdzie lekarze podejmują szybkie decyzje i chodzi o to, żeby pacjent o własnych siłach wyszedł do domu. Nie jest brana pod uwagę jego dalsza funkcja, ponieważ nie ma na to czasu. Czasem jest zakładany, jako ustabilizowanie przed dalszym uszkodzeniem. Jednak zdecydowanie skuteczniejsza jest stabilizacja miękka (kinesiotaping, stabilizator, opaska), ponieważ pozwala na zachowanie funkcji w stawie.

 

Więc jako terapeuci powinniśmy zwracać uwagę na takie rzeczy, a jako pacjent należy zastanowić się czy lekarz kierujący na gips zwyczajnie nie miał czasu czy jednak miał wskazania do takiego leczenia.

Wychodząc z gabinetu lekarskiego warto zabrać ze sobą swoje zdjęcie RTG. Nawet w celu weryfikacji, u kogo innego. Kliniki mają obowiązek wydać nam naszą dokumentację medyczną.

 

Pozdrawiam, Konrad Skrzat

Powrót